HOME  |  NEWSY  |  WYWIADY  |  DYSKOGRAFIA  |  HISTORIA  |  LUDZIE  |  INSPIRACJE
Gdy pod koniec 1990 roku pojawił się na rynku muzycznym singiel Sadeness, a niedługo później cały album MCMXC a.D. nikt nie wiedział kto stoi za nazwą ENIGMA. Było to mistyczne połączenie gregoriańskich chórów ozdobionych dźwiękiem fletni pana i momentami dość dynamicznego i duchowego rytmu. Muzyka Enigmy nie stanowi konkretnego, określonego gatunku muzycznego, którego się nieustannie trzyma, jednak ogólnie określa się tę muzykę jako New Age, Elektro Pop a i czasem Ambient czy World Music. Po powstaniu Enigmy pojawiły się takie projekty i zespoły, jak Era, Deep Forest, Sacred Spirit, Stone Age, ale to Enigma mimo upływu czasu nadal świetnie się trzyma i pozostaje na szczycie dzięki swej autentyczności oraz muzyki, która wypływa z pasji i emocji, a nie z chęci zarobienia pieniędzy. Michael Cretu powiedział kiedyś, że jeśli by tylko mógł - przeznaczałby wszystkie pieniądze na inwestycje na sprzęt muzyczny i instrumenty.


Enigma to nie tylko nazwa, to nie tylko muzyka rozbrzmiewająca w okolicach wieczorno - nocnych, ale także myśli, słowa i niewidzialne gesty płynące wraz z muzycznymi falami. Bardzo mylnym pojęciem jest określanie Enigmy jako zespół z muzyka choralną... czy nieco obraźliwe i skrajnie nietrafione określenie jej jako kościelnej dyskoteki, a tak właśnie zwykle twierdzą osoby nie znające tego projektu, osoby które raz kiedyś usłyszały jeden czy dwa utwory Enigmy. Chóry to tylko dodatek, który zastosowany jest w utworach, które tego wymagały. Każdy album , każdy singiel jest opowieścią jakiejś historii. Historii, która ma określone przesłanie i zaprasza słuchacza w niezwykłą podróż...


Michael Cretu - twórca Enigmy - tuż po premierze pierwszego krążka zatytułowanego MCMXC a.D. powiedział: „Powodem powołania do życia projektu Enigma moje było pragnienie stworzenia muzyki, którą od dawna słyszałem w głowie. Do teraz nie miałem ani czasu ani okazji by zrealizować moje plany. Enigma dała mi możliwość eksperymentowania w studiu bez brania pod uwagę żadnych konwencji muzycznych. Chciałem także stworzyć muzykę, której nie kupiłbym nigdzie. Odkryłem ogromne wyzwanie w stworzeniu albumu łączącego pozornie niepasujące do siebie elementy chorału gregoriańskiego, rytmów black dance, mowy francuskiej, i elementów z Art Of Noise czy Vangelisa. Enigma miała stworzyć odprężającą atmosferę, nie taką, jak typowa muzyka syntezatorowa, lecz raczej opartą na rytmach black dance, będących ostoją współczesnej muzyki. Cały album (MCMXC a.D.) jest oparty na tej idei...”.


W jednym z wywiadów Cretu powiedział następujące słowa o swoim projekcie: „Praca nad albumami Enigmy jest czymś w rodzaju alchemii, muzycznej alchemii. W średniowieczu alchemik używał krwi jaszczurki wymieszanej z błotem i miał nadzieję, że całość zamieni się w srebro. Czasem myślał, że mu się uda, a czasem dochodził do wniosku, że jednak nie. I jedno jest w tym piękne: dochodzisz do pewnego celu, a wynik jest kompletnie inny niż sobie na początku myślałeś. Uważam, że niemożliwe jest tworzenie takich albumów, jak albumy Enigmy jeśli nie masz niesamowicie elastycznego umysłu. Potrzeba takiej umiejętności aby porzucić plan, który ma rok czasu tylko dlatego, że uświadamiasz sobie, że jest coś jeszcze lepszego.”.