|
PYTANIE: Czy Kiedy Enigma ukazała się w 1990 wierzył Pan, że projekt ten dotrwa roku 2000 ?
CRETU: Oczywiście to był projekt dziesięcioletni. Zaplanowane były trzy albumy a czwarty na koniec tysiąclecia miał być albumem z największymi hitami.
PYTANIE: Włączając w to koncert na żywo ?
CRETU: Tak, to prawda. Myślałem tylko o jednym koncercie. Trzeba dwóch lat, żeby coś takiego zorganizować; to czyste szaleństwo, które jednak wciąż tkwi w mojej głowie. Pomyślałem jednak, że wykorzystam te dwa lata na nagranie kolejnego albumu. To sprawia wiele radości mnie i tym, którzy lubią Enigmę.
PYTANIE: Enigma oznacza "zagadkę, tajemnicę". Kiedy wybierał Pan tę nazwę, miał Pan zamiar ukryć pod nią autora. Czy ta nazwa nadal pasuje po tym, jak straciła swe osobliwe znaczenie ?
CRETU: Enigma jest terminem, powszechnym słowem. I cały czas uważam, że jest piękne. Oczywiście byłoby zabawne, gdyby ludzie wciąż nie wiedzieli kto za tym wszystkim stoi. Lecz niestety niektórzy ludzie nie potrafią trzymać buzi na kłódkę. Przez te lata starałem się trzymać z dala od rozgłosu publicznego tak bardzo, jak tylko to było możliwe.
PYTANIE: Kiedy myśli Pan o rozwoju technicznym począwszy od roku 1990, jak ISDN, Internet czy sieć WWW ...
CRETU: ...najlepszą rzeczą w Internecie jest to, że nie trzeba już dzisiaj niszczyć tylu drzew tylko po to, by ludzie mogli wypisywać każdego dnia bzdury. Nie potrzeba już na to papieru. W utworze "Silence Must Be Heard daję odpowiedź: "Ludzie mówią więcej niż mają do powiedzenia; słowa bez znaczenia po prostu znikają".
PYTANIE: Uważam, że fakt, że pomysł przetrwał 10 lat i cztery albumy jest bardziej niż niezwykły. Zwłaszcza, że muzyka zmienia się bardzo szybko, jak np. Trance, techno, Grunge, Ambient, Drum'n'Bass, House...
CRETU: Wyjaśnieniem może być fakt, że Enigma jest muzyką nie ulegającą żadnym trendom od samego początku. Stratuje jak UFO, ląduje jak UFO dzisiaj nadal jest jak UFO. W ciągu ostatnich dziesięciu lat widać było rozwój wrogości wobec sztuki. Ja jednak nie straciłem nadziei, że po tym, gdy ta swoista psychodrama się skończy wraz z końcem tysiąclecia będzie odwaga do stworzenia czegoś zupełnie nowego, nie będącego powtórką. Można bowiem zauważyć, że wszędzie - w sztuce, modzie, filmie - wszystko jest jedynie przeróbką czegoś innego.
PYTANIE: Został Pan okrzyknięty "muzycznym alchemikiem". Czy musiał Pan znaleźć przepis na album "The Screen Behind The Mirror" ?
CRETU: Praca alchemiczna oznacza dla mnie chęć do zabawy. Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu, ale nigdy nie wiadomo którą z nich będziesz kroczyć. Nie oznacza to jednak, że tworzę bez planu i wszystko jest jedynie dziełem przypadku. Wciąż zachowałem swoją dziecięcą ochotę do zabawy nie biorąc pod uwagę możliwości pogubienia się w tym wszystkim i odpowiedzialności przed kimkolwiek. Chcę robić to, co czuję, że lubię robić. I nawet teraz podstawowy przepis, podstawowa filozofia mojej pracy pozostają takie same. Znaczy to, że każdy album - lepszy czy gorszy - ma swoją wartość. Odzwierciedla on mój stan psychiczny, moje przemyślenia, moje odczucia wobec życia w momencie pracy nad albumem.
PYTANIE: Tematy, jakie Pan podejmuje są zawsze tematami dotyczącymi ludzkości, jak seksualność, śmierć, odrodzenie, nieskończoność, wiara, religia, rodzina, miłość...
CRETU: Tytuł "The Screen Behind The Mirror" powinien być tytułem książki Jeana-Paula Sartre'a. Mam na myśli to, że jeśli ktoś patrzy na w lustro widzi siebie tak, jak chce siebie widzieć. Jest jednak wiele ukrytego fałszu między tym, za kogo ludzie uważają sami siebie a tym, kim są naprawdę. I dlaczego wszyscy podkreślają to, że wciąż podejmuję tematy związane z seksualnością ? Przecież jest to jeden z głównych tematów ludzkości. Tak zawsze było i zawsze będzie. To jest normalne dla zwierząt i nawet roślin. Nie można ignorować prawdziwych zasad życia tak, jak gdyby nie istniały.
PYTANIE: A jak Pan sobie z tym mądrze radzi ?
CRETU: Proponuję zachować równowagę ! Nie ma znaczenia, czego chcesz od życia i co robisz. Sztuka zachowania równowagi jest kluczem do wszystkiego. To dlatego wybrałem terminologię techniczną dla utworu "Gravity Of Love". Gravity - moc przyciągania, magnetyzm, siła grawitacji... To są słowa opisujące także coś ludzkiego: słowa dla uczuć.
PYTANIE: Jaki jest Pana ideał ludzkości ?
CRETU: Trzema zasadniczymi cechami są: sprawiedliwość, tolerancja i pokora. Ja jednak mam na myśli prawdziwą pokorę: bo czy jesteś najbogatszym człowiekiem na świecie, największym geniuszem wszechczasów ... wciąż jesteś tylko ziarnkiem piasku we wszechświecie. To jest pokora w postaci respektowania innych wymiarów, których nie znam ani nie potrafię wyjaśnić. Jednak wiem, że one istnieją. Czy jest to chmura, okrąg, kostka, czy ma wąsy, 15 oczu i 13 macek - nikt tego nie wie.
PYTANIE: Patrząc na to filozoficznie czuje Pan pokorę w stosunku do egzystencji ?
CRETU: Można tak powiedzieć. I jest to dla mnie ogromnie ważne - nazwałem to "Eyes Of Truth" [ang. Oczy Prawdy] w utworze, który wyraża szacunek wobec innych wymiarów.
PYTANIE: Dlaczego ?
CRETU: Tak naprawdę osiągnąłem wszystko, czego kiedykolwiek potrzebowałem - zarówno pod względem artystycznym, jak i muzycznym. I muszę być za to wdzięczny.
PYTANIE: Czy Enigma 4 ma swój własny język ?
CRETU: Jeśli tak, to jest to język ludzkości. Widzę jak różni ludzie reagują na nowy album. Moja muzyka emituje sygnały, które ich pobudzają i wzruszają. W tym tkwiła też tajemnica pierwszego albumu, który oddziaływał na każdego w ten sam sposób, począwszy do mieszkańców Grenlandii a na Maori z Nowej Zelandii skończywszy.
PYTANIE: Jaka jest Pana "enigmatyczna" myśl odnośnie Pana muzyki ?
CRETU: Zanim zacząłem pracę nad nowym albumem myślałem, co nowego mógłbym stworzyć. W tworzeniu pierwszego albumu oczekiwałem udziału całego siebie. Zwykle idee - takie jak ta - są czasami jak szczęśliwe objawienie i nigdy nie jest tak, że bardzo zbliżasz się do inwencji takiej, jak obecna. To dlatego sukces komercyjny nigdy nie był dla mnie ważny. Wiem, co każdy album znaczy. I jestem bardzo szczęśliwy, że ja - z moimi siwiejącymi włosami (jestem już prawie jednym z seniorów w branży) - odniosłem sukces w stworzeniu tak świeżego, rześkiego i energicznego albumu. To daje mi dowód, że wciąż żyję i wciąż zaskakuję. Zabieram się do pracy z takim samym zapałem, jak 18-latek, mając jednak doświadczenie czterdziestolatka.
PYTANIE: Jak wprowadza się pan w nastrój do pisania, produkcji i aranżacji Enigmy ?
CRETU: No więc, nigdy nie byłem aż tak odprężony i spokojny. Wie Pan, mogę wyprodukować każdą komercyjną muzykę w każdej chwili. Tylko cel wtedy jest inny. W wyprodukowaniu wspaniałego albumu dla Eltona Johna nie widzę żadnego wyzwania. Moim wyzwaniem jest tworzenie "alchemiczne". Na początku nie ma nic. A stworzyć coś z niczego jest doprawdy podniecające.
PYTANIE: Wokal na czwartym albumie Enigmy jest wyjątkowy. Raz słuchacz ma wrażenie, że głosy zostały użyte jako instrumenty i vice versa - instrumenty zastępują głos.
CRETU: Zgadza się. Wokale na płycie "The Screen Behind The Mirror" to czyste instrumenty. Powodem, dla którego są tak postrzegane jest też to, że nie są za głośne, są prawie nie do zrozumienia... "Gravity Of Love" jest tu przypadkiem odosobnionym. Jednakże wszystkie kompozycje są tak różne, jak różne są poszczególne utwory. Nie ma żadnych powtórzeń w obrębie albumu. Ani pod względem podkładu muzycznego, ani rodzaju kompozycji czy struktury brzmienia. Całość powstała właśnie w ten sposób. I dzięki Bogu, miałem dość pomysłów, które mogłem zrealizować nie kopiując samego siebie. Jeśli cytuję coś z poprzednich albumów, to jest to swego rodzaju przypomnienie czegoś, lecz ukazane w nowym kontekście.
PYTANIE: Mógłby Pan połączyć wszystkie cztery albumy - koniec jednego byłby początkiem kolejnego.
CRETU: Tak, rzeczywiście.
PYTANIE: Dwa utwory - wśród nich singiel - wyróżniają się kobiecym głosem. Dlaczego zaangażował Pan Ruth-Ann z grupy Olive, której piosenka "You are not alone" weszła na pierwsze miejsca brytyjskich list przebojów ?
CRETU: Jej sukces nie miał tu nic do rzeczy. Chodziło jedynie o jej głos; jego młodość, świeżość i młodzieńcza naiwność - w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Nigdy przedtem tego nie słyszałem. Ann-Ruth potrafi robić ze swoim głosem niesamowite rzeczy. Ona potrafi śpiewać tak wysoko i energicznie jak Celine Dion i tak nisko jak Annie Lennox. I jest w niej coś z Chrissie Hynde z Pretenders.
PYTANIE: Brzmi to tak, jakby Pan preferował brytyjski głos. Czy woli Pan bardziej muzykę angielską od amerykańskiej ?
CRETU: Kocham angielską muzykę tysiąc razy bardziej. Wszyscy moi idole są z Anglii.
PYTANIE: Dlaczego tym razem jest mniej tekstów w utworach ? Album jest bardziej instrumentalny.
CRETU: Nie mam pojęcia dlaczego... Pierwszy album Enigmy został stworzony jak sen dziecka. Miałem wtedy dopiero trzydzieści lat. Czwarty album jest dziełem bardziej dorosłego, dojrzałego człowieka. W rzeczy samej album też jest bardziej dojrzały. Jednakże w pewien sposób ma związek z pierwszą płytą. Może byłem zbyt bezpośredni, jeśli chodzi o teksty w poprzednich dwóch albumach. Tym razem wykorzystałem to w formie lekkich aluzji. Słuchający musi sam odkryć resztę.
PYTANIE: Jakie elementy zamieniają typową piosenkę pop w utwór Enigmy ?
CRETU: To czyste odczucie. Nie potrafię tego określić słowami. Chodzi pewnie o pewien nastrój, drobne szczegóły; wtedy mówię - tak, to jest to. Jeśli coś powstaje spontanicznie nie mogę wątpić i stawiać później pytań dlaczego zrobiłem to tak, a nie inaczej. Staram się nigdy nie marnować sił na rozważania nad przeszłością. Mówiąc o przeszłości - zważywszy, że muzyka daje się nagrywać dopiero od 120 lat, można dojść o wniosku, że muzyka istniała jedynie wtedy, gdy była wykonywana na żywo, lub wtedy, gdy słyszałeś ją w swojej głowie.
PYTANIE: Jako dziecko był Pan objęty programem dla młodych wybitnych talentów muzycznych. W wieku 22 lat ukończył Pan z wyróżnieniem Wyższą Szkołę Muzyczną we Frankfurcie. Pana ulubionym kompozytorem...
CRETU: ... już w wieku 12 lat był nim Anton Bruckner, a nie - jak niektórzy mogą sądzić - Carl Orff. Postrzegałem muzykę w różny sposób w zależności od wykształcenia. Kiedy czytałem nuty do "Carmina Burana" Carla Orffa słyszałem ją całą w mojej głowie. Według mnie abstrakcyjnymi symbolami można nazwać nuty, które są natychmiast zamieniane w muzykę.
PYTANIE: Dlaczego Enigma jest uznawana za muzykę pop i muzykę "nie na serio" ?
CRETU: Niech Pan spyta tego, kto
ustala te reguły...
PYTANIE: Wykorzystał Pan tym razem dzieło klasycznego kompozytora. Jak doszedł Pan do pieśni "O Fortuna" ze zbioru "Carmina Burana" Carla Orffa i wykorzystał ją w Enigmie ?
CRETU: To jest niezaprzeczalnie perła w całej twórczości Orffa. Te 90 sekund jest jedyne w swoim rodzaju, cudowne. Prawdopodobnie ten fragment jest najbardziej emocjonującym fragmentem, jaki powstał w muzyce klasycznej.
PYTANIE: Dlaczego fragment ten jest jedyny w swoim rodzaju ?
CRETU: Uwodzi on prostotą i jest pełen instynktów...
PYTANIE: Jeśli ktoś nie zna Orffa może nie zauważyć, że te 90 sekund nie jest Enigmy, co znaczy, że Pan...
CRETU: Nie chcę się chwalić, ale uważam, że jest tylko niewiele osób, które potrafią tak dobrze jak ja połączyć muzykę pop z muzyką klasyczną.
PYTANIE: Czy utwór "Silence Must Be Heard" jest odwołaniem do Pana samego ?
CRETU: To nie jest utwór o tym by być cicho, lecz o mocy ciszy. Właśnie dlatego mówię, że nie jestem człowiekiem wielkich słów, zaś muzyka była, jest i będzie najlepszym środkiem do wyrażania moich uczuć i przemyśleń.
PYTANIE: To brzmi jak Konfucjusz...
CRETU: Konfucjusz jest dla mnie rzeczywiście jednym a najważniejszych filozofów.
On potrafił w wyrazić w jednym zdaniu to, czego inni nie mogli wyrazić na tysiącach stron.
PYTANIE: Na przykład co ?
CRETU: "Droga staje się drogą jak tylko zaczniesz nią kroczyć". Nie można wyrazić tego prościej. Tworzę swoją muzykę według tej maksymy. Chcę by wszystko stało się tak proste, jak to tylko możliwe, bez względu na to jak skomplikowane byłyby motywy. Jestem niewiarygodnie szczęśliwy, gdy mogę stworzyć coś nowego, co brzmi dobrze. Naprawdę możecie mnie zobaczyć tańczącego wokół konsoli jak małe dziecko.
PYTANIE: Co sprawiło, że po 20, 25 latach pisania muzyki kontynuuje to Pan z taką werwą ?
CRETU: Muzyka jest moją pasją! Cóż innego miałbym robić cały dzień ?
Faktycznie może kiedyś nadejść dzień, kiedy będę już na to za stary, lecz wygląda na to, że ten dzień jest jeszcze daleko przede mną. Już w wieku 20 lat myślałem, że już nic nowego nie stworzę, ale to było dwa lata przed Enigmą.
PYTANIE: Czy mógłby Pan streścić przesłanie Enigmy ?
CRETU: Mam nadzieję, że rozumiecie, że nie mogę wszystkiego wyjaśnić. Już najwyższy czas by ludzie zaczęli w końcu czytać między wierszami. Nie ma określonego przesłania albumu "The Screen Behind The Mirror" lecz wiele znaków, ukrytych znaczeń. I tę małą zagadkę każdy powinien rozwiązać dla samego siebie ! W końcu projekt nie nazywa się "Instrukcja Obsługi", lecz wciąż Enigma...
Tłumaczenie: Adrian Rode
Data wywiadu: grudzień 1999
Wywiad przeprowadził: Nikolas Marten
|